piątek, 29 marca 2013

Rozdział 2



„Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.”

 Kiedy już byłam gotowa poszłam wystąpić na scenie, miałyśmy wszystko opanowane do perfekcji, także nie musiałam zbytnio skupiać się na tym co robię, każdy ruch, krok był ćwiczony tysiące razy, podczas prób, na których każda z nas wylewała siódme poty. Ale dzięki temu wszystkiemu każdy z wieczorów w klubie był pełen gości, którzy nas uwielbiali. Tam byłyśmy gwiazdami, podziwianymi i pożądaniami przez całe rzesze mężczyzn.


Tańczyłyśmy, kładłyśmy się, wykonywałyśmy jednoznaczne pozy, ściągałyśmy ubrania do samej bielizny, przyciągałyśmy ich wzrok, sprawiałyśmy, że chcieli na nas patrzeć. Cały pokaz mogę powiedzieć minął mi nawet dość przyjemnie, czasem lubiłam być w centrum uwagi, jestem gwiazdą na kilka godzin a później wracam do swojego życia. Przez cały czas, gdy tam pracowałam czułam się jakbym prowadziła równolegle dwa życia, oczywiście było to ogromnym absurdem, jednak ja się tak po prostu czułam. Gdy schodziłam ze sceny po udanym show przypomniałam sobie, że szefowa ostatnio wspominała coś o nowych układach oraz o tym, że chciała by wprowadzić coś nowego, ale żadnej z nas nie powiedziała co to miałoby być, a wszystkie byłyśmy ogromnie ciekawe. Nagle usłyszałam, że woła mnie moja pracodawczyni. Miała ona na imię Amanda, miała może nie wiem, nie więcej niż dwadzieścia pięć lat, była ładną kobietą, każda z nas świetnie się z nią dogadywała. Odziedziczyła ona ten interes po swoim zmarłym ojcu, na początku nie chciała tego klubu, jednak później przekonała się do tego, ponieważ chciała to robić dla taty, żeby był szczęśliwy, tam, po drugiej stronie. Poszłam do jej gabinetu i cierpliwie czekałam co ma mi po powiedzenia.

- Wiesz Nicolle, nigdy nie prosiłam cię o to, nie prosiłam! Ale nie było to często –widziałam po niej, że była zmieszana i lekko zażenowana.
- O co ci chodzi? Powiedz mi wprost co jest na rzeczy, bo doskonale wiesz, jak nie lubię żyć w niepewności – powiedziałam do niej łagodnie, co trochę rozluźniło panującą atmosferę.
- Dobrze, więc chodzi o to, że jest jeden klient, któremu bardzo zależy na tobie. Próbowałam go przekonać do jakiejś innej dziewczyny, ale on chce właśnie ciebie, powiedział nawet, że jest gotów zapłacić podwójną stawkę, ale chce ciebie i żadna inna dziewczyna nie wchodzi i grę – wydusiła na jednym tchu Amanda.
- Haha, żartujesz? – byłam naprawdę w wielkim szoku, ponieważ nie byłam jakaś piękna, było o wiele więcej dziewczyn ładniejszych ode mnie.
- Nie, nie żartuję. Dlatego proszę cię o to, próbowałam go przekonać do kogoś innego, ale on jest nieugięty. To jak?
- Oh, niech będzie. Wiesz, że nie lubię tego robić. A ładny jest przynajmniej? – zapytałam z nadzieją w głosie, że nie spędzę zaraz najgorszych godzin w moim życiu.
- Wiem, że tego nie lubisz, ale nie mogłam nic poradzić. Cieszę się, że się zgodziłaś, zawsze staram się ciebie chronić, jednak niestety tym razem nie udało mi się Nicki. Ładny jest, naprawdę spodoba ci się na pewno. Nie wiem, ale mam dziwne wrażenie, że widziałam go już wcześniej. Wygląda na porządnego gościa, więc nie masz o co się obawiać. Pojedziecie do tego twojego ulubionego hotelu, nie martw się, dałam mu wszystkie wytyczne, zapłacił mi zaliczkę, a resztę da tobie po wszystkim. Będzie tak jak do tej pory, zgoda?
- Tak, okej. W sumie najbardziej bałam się, wiesz czego, że to będzie jakiś obskurny typ czy coś w tym rodzaju.
- Skarbie, przecież wiesz, że nie zrobiła bym tego tobie. Nie jestem jakimś potworem – powiedziała to z takim uśmiechem, że aż ciepło na sercu mi się zrobiło.
- Dziękuję, Amanda, naprawdę dziękuję – podeszłam do niej i ją przytuliłam.
- Ależ nie ma za co Nicki, nie ma za co.
- Dobra, to ja idę, do jutra.
- Do jutra kochana i powodzenia –dała mi całusa w policzek a ja poszłam.

Poszłam do garderoby, ściągnęłam wyzywające ubrania, zmyłam makijaż, tatuaże, poszłam pod prysznic, ponieważ po kilku godzinach pracy byłam trochę spocona i chciałam się odświeżyć, później ubrałam się nie zbyt normalnie ale też nie zbyt prowokacyjnie, pomalowałam się delikatnie i wyszłam z klubu od strony zaplecza. Nikt tam na mnie nie czekał, więc zaczęłam się rozglądać w prawo i lewo. Nie mogłam uwierzyć kto wysiadł właśnie z samochodu stojącego po drugiej stronie parkingu i szedł w szybkim krokiem w moją stronę. Stałam i po prostu nie mogłam się ruszyć, nie wierzyłam, że to był on. Myślałam, że może coś sobie uroiłam, bo moja wyobraźnia czasem płatała mi figle. Kiedy stał już obok mnie zaczął mi się przyglądać. Nie powiem było to dość krępujące, ale ja nie miałam zamiaru przerwać tej ciszy, przecież to on tak bardzo o mnie zabiegał.

- Witam, mam na imię…
- Harry? – przerwałam mu w pół zdania
- Tak. Skąd wiedziałaś? – widać było, że był trochę zdziwiony.
- To, że robię to co robię, to nie znaczy, że jestem odcięta od świata. A naprawdę chyba nikt nie jest w stanie nie zobaczyć ani jednego bilbordu, wywiadu czy usłyszeć piosenki w wykonaniu jakże to popularnego brytyjsko-irlandzkiego boysbandu o nazwie… - mówiłam, ze śmiechem w głosie, ponieważ rozbawiło mnie to, że nie zdawał sobie sprawy, ze swojej popularności.
- One Direction, tak wiem, przepraszam, myślałam, że może pros…
- Prostytutka, dziwka, suka? Co miałeś na myśli? Wal śmiało, wiem jaki mam zawód, chodź ty chyba nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę, ale w końcu to i tak nie mój interes. Ty spełniłeś swoje marzenia, ja nie miałam takiej szansy. Proszę niech już będzie po wszystkim, bo pewnie tobie i tak tylko o to chodzi – nie ukrywałam tego jak bardzo mnie zdenerwował.
- Przepraszam, nie chciałem – powiedział ze słyszaną skruchą w głosie, jednak ja nie chciałam mu dać wszystkiego na tacy.
- Dobra mniejsza o to, wiem co chciałeś powiedzieć, zdaję sobie z sprawę z tego jak mnie postrzegasz, więc nie musisz mnie przepraszać, bo nie masz za co. Jednak prostytutka jak to nazwałeś, coś zarabia i mam w domu internet i telewizję i możesz nie wierzyć, ale  znam cię.
- Przepraszam, wiem, że nie powinienem tak o tobie mówić, ale jakoś mi się tak wymsknęło. Wiesz powiedziałem zanim pomyślałem. Rozumiesz? Możemy zacząć od nowa? Bo chyba ten początek nie był za bardzo przyjemy – uśmiechnął się tym swoim czarującym uśmiechem, a ja postanowiłam, że chyba jednak będę dla niego miła.
- Cześć, miło cię widzieć, mam na imię Nicolle, a ty Harry, prawda? – tak jak chciał zaczęłam od nowa.
- Przecież wiesz jak mam … a już łapię! – zaczęłam się śmiać, bo chyba sam nie wie widział co znaczy dla niego zacząć rozmowę od nowa – Tak, nazywam się Harry, Harry Styles. To jedziemy coś zjeść? Czy co chcesz zrobić najpierw?
- Szczerze to nie wiem, nie chcesz od razu przejść do rzeczy? – powiedziałam dość szczerze.
- Nie mówmy na razie o tym, bo najpierw chciałbym żebyśmy się poznali.
- Ale przecież tutaj nie o to chodzi.
- Nie wiem o co tutaj chodzi, ale może zrobimy to po mojemu? – uśmiechnął się do mnie i oczekiwał odpowiedzi. Wyciągnął w moją stronę ramię, abym mogła je złapać.
- No dobra, niech będzie – odwzajemniłam uśmiech i chwyciłam go za ramię, poszliśmy do jego samochodu.

17 komentarzy:

  1. Podoba mi się jest dłuższy i jestem ciekawa co będzie dalej. Nietypowa historia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten rozdział ^^ jest dłuższy i jak zwykle...jnrgveuaerndngjvnajrs :3
    /@AnnYurisistable

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka długość mi całkiem odpowiada :3 Do rozdziału nie mam nic, jest świetny i tylko czekać na następny (:

    OdpowiedzUsuń
  4. dłuższe te rozdziały chcę, to opowiadanie jest cudowne ok *.* rozpływam się jak to czytam, utalentowana dziewczyna <3


    @jbiebzrauhl ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. wiec powiem tak, jest dluzszy niz jego poprzednik i to mi sie podoba, na poczatku bylo troche dziwnie, tak jakbys ty go nie pisala, lecz potem bylo juz ok, podobal mi sie bardzo i do nastepnego (: ~ @ahmyLarreh xx

    OdpowiedzUsuń
  6. mbvnmvnbmvnmbnmvnbmvmbnvmnmn PISZ DALEJ, CZEKAM NA NASTĘPNY <3!

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga Justyno! Twoje opowiadanie, wywarło na mnie pozytywne wrażenie. a tak serio to: ajkdnajsdakdn najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam! <3 Masz ogromny talent! Rozdział jest dłuższy i fajnie się go czyta. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D <3
    Twoja ukochana i cudowna Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu świetny, informuj mnie o następnych, z niecierpliwością czekam na następny rozdział ;* Pozdrawiam i wesołych świąt ;) @take_you_there

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi się :) autorka : http://let-us-rise-above-the-sky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny, ciekawy.. nie przestawaj piać bo to jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeju masz świetny pomysł... Już nie mogę się doczekać nn!!! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Twój blog jest cudowny ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. o wow. czekam z niecierpliwoscią na kolejny rozdział @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwsze co rzuca się w oczy, to wspaniała grafika! w jakim programie to wszystko zrobiłaś? widać, że się starasz, i nie będzie tutaj kolejne gównianie opowiadanie jakich pełno.. dodaję do zakładek i w olnej chwili przeczytam <3
    jak będziesz miała chwile to zajrzyj do mnie, dopiero zaczynam i wszystkie opinie i komentarze są dla mnie ważne ;)
    http://just-a-teenage-dirtbag.blogspot.com/
    xx

    OdpowiedzUsuń
  15. woow świetny pomysł na bloga :) jestem ciekawa co dalej się stanie, serio :) + świetny szablon!

    OdpowiedzUsuń
  16. mogłabym prosić o info o nowych rozdziałach? ♥ @middleofbelieve

    OdpowiedzUsuń

byłoby mi niezmiernie miło, gdyś po przeczytaniu napisał/a komentarz co sądzisz o moich wypocinach, ponieważ nie wiem czy jest sens to publikować, napisz mi co myślisz, to dla mnie bardzo ważne xx