piątek, 12 kwietnia 2013

Rozdział 5



"Bóg wie, co skrywa się w tych słabych i pijanych sercach. Zdaje się, że całowałeś dziewczyny i sprawiłeś, że płaczą"


Promienie porannego słońca, które wpadały do pokoju przez okno obudziły mnie. Ale chwila, przecież ja zawsze na noc zasuwam wszystkie rolety, że niemal cały pokój jest pogrążony w ciemnościach, a łóżko w którym leżę wcale nie przypomina w dotyku mojego. Tak bardzo nie miałam siły ani ochoty otworzyć oczu, jednak to wszystko wydawało mi się co najmniej podejrzane. Jakoś udało mi się przezwyciężyć zmęczenie i moje lenistwo i otworzyłam oczy, spostrzegłam, że znajdowałam się w małym, ale przytulnym pokoju. W tym momencie wszystko co wydarzyło się wczorajszego dość nie typowego dnia do mnie wróciło. Praca. Występ. Amanda. Harry. Restauracja. Nieporozumienie. Liam. Spacer. Rozmowa. Później wróciliśmy do restauracji, w której czekał na nas Harry, który całą drogę samochodem w kółko jak jakąś mantrę powtarzał przepraszam i nic nie wskazywało na to, żeby miał przestać póki
nie zagrodziłam mu, że zaraz zawiedziemy go na oddział psychiatryczny. Pojechaliśmy do kompleksu, w którym mieszkali wszyscy członkowie One Direction. Nikogo nie zastaliśmy na miejscu, ponieważ dzisiaj reszta chłopców odwiedzała swoje rodziny, ponieważ mieli teraz
trochę luzu w swojej karierze i mogli odpocząć. Nie pamiętam jaki dokładnie miał przebieg wieczór, jednak przypomniało mi się, że oglądaliśmy chyba jakieś filmy, rozmawialiśmy i z pewnością dużo się śmialiśmy, to całe nieporozumienie jakie zaszło wcześniej całkiem odeszło nam w niepamięć. Nie wiem dlaczego nie pamiętałam wszystkiego dokładnie co się wydarzyło, ale chyba każdy tak ma, że pod wpływem wielu wrażeń, niektóre mniej istotne sytuacje znikają z naszej pamięci, mózg jest taki cwany i sam sobie wybiera wydarzenia, które ma ochotę zapmiętać. Odsunęłam na bok kołdrę i wstałam, ponieważ nie miałam zamiaru przeleżeć całego dnia w obcym łóżku. Gdy już stałam na nogach spostrzegłam, że mam na sobie jedynie moją bieliznę, jednak zignorowałam ten fakt, ponieważ nie sprawiało mi to większego problemu, że się krępowałam czy byłam zawstydzona, byłam do tego przyzwyczajona przez zawód w jakim pracowałam, skierowałam się do wyjścia. Gdy opuściłam pokój szłam przed siebie niezidentyfikowanym korytarzem i nagle go zobaczyłam. Stał tam podparty bokiem do ściany i najwyraźniej robił coś w telefonie, bo był w niego tak zapatrzony, że omal mnie nie zauważył. Kiedy już myślałam, że uda mi się przemknąć niezauważenie obok niego, podniósł głowę i nasze spojrzenia się spotkały i to było to. Nagle poczułam jak moje serce przyśpiesza, zrobiło mi się gorąco i wtedy zaczęłam cholernie żałować tego, że nie zostałam w tym głupim łóżku, schowana pod kołdrą. Ten chłopak… On był taki piękny, te jego błękitne, niczym letnie niebo o poranku, oczy przeszywały mnie na
wskroś. Nigdy przed nikim się tak nie czułam, to było uczucie nie do opisania, zawsze byłam ogromną przeciwniczką miłości od pierwszego wejrzenia, jednak teraz. Nie, to nie mogła być miłość, po prostu spodobał mi się i tyle, najzwyczajniej w świecie zauroczyłam się. Jeju, jak to brzmi, jakbym była jakąś napaloną trzynastolatką. Co się ze mną dzieje, przecież jestem już za stara na takie zachowania. Stałam tam jak słup soli i prawie zapomniałam jak się nazywam, jednak w porę się otrząsnęłam, bo jeszcze ten chłopak pomyślałby, że jestem jakaś nienormalna, a tego na pewno nie chciałam. On stał i patrzył się nadal na mnie, jakby się nic nie stało i nic nie wskazywało na to, żeby to on miał się do mnie pierwszy odezwać i w sumie racja, to ja tutaj byłam nieproszonym gościem. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć i jak, więc improwizowałam:
 - Hej, mam na imię Nicolle i jestem koleżanką Harrego i Liama i yyy właśnie wyszłam z tamtego pokoju, bo obudziłam się i nie wiedziałam co zrobić – powiedziałam lekko jąkając się na co na twarzy blondyna zagościł uśmiech.
- Hej, ja jestem Niall i słyszałam już, że istnieje możliwość, że spotkam dziewczynę, która śpi w moim pokoju, dlatego nie chciałem jej przeszkadzać. Jednak nie spodziewałem się, że natknę się na ciebie w korytarzu paradującej w samej bieliźnie. A i jeszcze jedno, Harry i Liam na pewno się na ciebie obrażą jak się dowiedzą, że nazwałaś ich tylko kolegami, bo ja już słyszałem dzisiaj, jak ledwo przekroczyłem próg tego domu o tobie takie rzeczy jak to, że jesteś ich najlepszą przyjaciółką, ja bym się tam zaczął bać na twoim miejscu – powiedział ze śmiechem Niall, dowiedziałam się jak ma na imię i o Boże jaki on był cały cudowny, ten piękny śmiech, ten cudowny głos. Jezu co ja wygaduję, chyba do reszty postradałam rozum.
- Dziękuję, że pozwoliłeś mi się wyspać i przepraszam, że zajęłam twoją sypialnię, ale naprawdę nie pamiętam jak do tego doszło. A i nie wyobrażasz sobie jak mi teraz jest głupio stać tu przed tobą w takim stroju, ale nie miałam się w co ubrać a owinięta kołdrą nie będę chodziła, bo jest trochę gorąco – uśmiechnęłam się i w myślach gratulowałam sobie takiego wspaniałego wybrnięcia z tej całej lekko niekomfortowej sytuacji – W ogóle nie wiedziałam, że oni mnie tak traktują, ale nie powiem, bardzo mi to pochlebia, szczególnie, że nie mam przyjaciół na pęczki.
- Nic się nie stało, nie czekałem długo. W sumie to ja przepraszam, że każę ci tak tu stać, kompletnie nie pomyślałem o tym jak się czujesz, kretyn ze mnie. Chodź za mną, dam ci jakąś koszulkę, bo niestety, ale z wszystkich twoich ubrań kapie woda, po tym jak wczoraj podobno skakaliście do basenu, haha, trzeba było to wcześniej przemyśleć.
- Kurde, kompletnie o tym zapomniałam, nie wiem co się stało, ale mało pamiętam z poprzedniego wieczoru, może to i lepiej, bo bym się jeszcze załamała – zaczęłam się śmiać a Niall wraz ze mną – dobra chodźmy już do tego twojego pokoju, bo nawet sobie nie wyobrażasz jak się niezręcznie teraz czuje.
- Tak, tak, chodź za mną, obiecuję, że znajdziemy ci coś ładnego, bo ja mam same piękne rzeczy w swojej szafie, nie no żartuje, pewnie wszystko będzie za duże i będzie wisiało na tobie jak worek, ale lepsze to niż nic. Poza tym nie masz się czego wstydzić, bo masz bardzo ładne ciało i słyszałem już gdzie pracujesz także spokojnie - Niall wyszczerzył zęby w uśmiechu, a ja się mimo woli zarumieniłam, ponieważ chyba nie tego chciałam, ale przynajmniej dostałam komplement co do mojego ciała. Może nie był to szczyt marzeń, ale na samym początku to już coś.
- Tak, zdecydowanie.
Niall schował telefon i ruszył przed siebie, szłam za nim, bo nie chciałam iść obok, niego, żeby nie musiał na mnie patrzeć, nie chciałam, żeby widział mnie tak, żeby znał mnie od tej strony. To chyba nie było najlepiej zaczęta znajomość w mojej karierze. Całą drogę zastanawiałam się nad tym, co się właściwie wydarzyło. Nie potrafiłam tego opisać, powiedzieć jak się czuję. To wszystko było tak dziwne i nieznane, jednak postanowiłam, że nie będę z tym nic robiła, czas pokaże co z tego wyniknie, przecież nie mogę nikogo na siłę do niczego zmuszać. No bo kim ja byłam, ja nawet do niego nie pasowałam, byliśmy z innych światów. Przyjaźnić się możemy, ale nic więcej, bo przecież to nie wypali, a ja chyba nie mam siły po raz kolejny pakować się w związek bez przyszłości. Ej, ale chwila, chwila! Przecież nikt nawet nie powiedział, że ja mu się chodź trochę spodobałam, że mnie polubił. Taki chłopak jak on może sobie przebierać w dziewczynach, przecież on jest sławny a ja się nawet nie umywam do tych wszystkich gwiazd. Nie nadaję się do tego wszystkiego, bardzo polubiłam tych chłopaków, jednak nie wiem czy nasza znajomość, a tym bardziej przyjaźń będzie w stanie przetrwać. Teraz trzeba pozostaje mi czekać, zobaczyć jak sprawy się rozwiną i ewentualnie wtedy usunę się z ich życia,  chicho i bez zbędnego zamieszania. Nie chcę się narzucać, nie chcę, żeby czuli, że należy mi się ich przyjaźń, bo prawda jest taka, że nie należy. Nie zasługuję na to, by moje życie zaczęło iść po dobrej drodze, zawsze szło po złej i przyzwyczaiłam się już do tego.

7 komentarzy:

  1. asdfghjkl
    omgf. to takie urocze! Niall, Nicolle, omg! oboje mają imiona na "en" XD to będzie coś w rodzaju... hm... Nialle! XDD inaczej się nie da XD oboje mają dwa "el" i imiona na "ni" haha XD
    okay, wracając...
    czuje, że się coś szykuje. no na pewno coś się szykuje! ahhh. czekam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ASDFGHJKL. zakochałam się w 'Nialle' od pierwszego wczytania omfg , umieram, nie spodziewałam się tego, myślałam że bedzie z Liamem albo Harrym, a tu prosze! czekam na kolejny ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaaaj, tego się nie spodziewałam. w życiu. Wow! Niall i Nicolle?! Byłam pewna, że z Harry'm. [I już wiemy, dlaczego to Niall jest na tle ;)] A może to Hazz coś do niej poczuje? To by było ciekawe ;) hahah Jedyne na co mogę narzekać to to, ze w pewnym momencie rozmowa była jakby... zagmatwana? ale ostatecznie to wyszło na plus, bo pasowało do całej sytuacji. czy muszę wspominać, że czekam na nn? Teraz będę nie spać po nocach, zastanawiając się co dalej ;) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sory, za słowa, ale po prostu zajebiste *.* Świetnie piszesz, naprawdę jestem pełna podziwu. Twoje opowiadania strasznie mnie wciągają, czekam na cd <3 @take_you_there

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajneeee :) @Cute_Adriane

    OdpowiedzUsuń
  6. irfgrt4tuiyrdgfdhkjgjk, genialnie opisałaś te uczucia jak zobaczyła Niall'a omfg. widać że dziewczyna pesymistycznie nastawiona do świata, ale to nadaje fajnego charakteru temu opowiadaniu c: nie wiem o czym mogę Ci tu jeszcze nabazgrolić, no bo wszystko mi się podoba, po prostu dodam tylko że już czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Niall i Nicole! Nie spodziewałam się tego *___*
    /@AnnYurisistable

    OdpowiedzUsuń

byłoby mi niezmiernie miło, gdyś po przeczytaniu napisał/a komentarz co sądzisz o moich wypocinach, ponieważ nie wiem czy jest sens to publikować, napisz mi co myślisz, to dla mnie bardzo ważne xx