"Błędy – wszyscy je popełniamy. Zazwyczaj mamy najlepsze
intencje. Czasami nie wiemy nawet, jakie błędy
popełniliśmy. Ale żaden błąd nie zdarza się bez powodu. Daje nam lekcje czegoś,
czego w innym wypadku byśmy nie zrozumieli. Można mieć tylko nadzieję, że
więcej nie popełnimy tego błędu. Całe szczęście, że tak się nigdy nie dzieje."
Jechaliśmy do ulubionej restauracji Harr’ego. Jazda nie była długa,
ale podczas niej uświadomiłam sobie, że naprawdę polubiłam tego chłopaka. Był w
moim wieku, chodź po zachowaniu, czy sposobie mówienia, sprawiał wrażenie o
wiele starszego. Gdy byliśmy na miejscu, wysiadł pierwszy z samochodu, ja
chwilę musiałam się szamotać z pasami, którymi byłam zapięta, ponieważ coś się
najwyraźniej zacięło. Kiedy uwolniłam się już spostrzegłam, że otworzył on
drzwi od mojej strony i trzyma wyciągniętą w moim kierunku dłoń. Popatrzyłam na
niego od góry do dołu, nie ukrywając mojego zdziwienia. Chyba za długo
patrzyłam na niego nic nie robiąc, ani nie mówiąc, więc zapytał:
- Co się tak na mnie dziwnie patrzysz?
- Yyyy, przepraszam, ale zaskoczyłeś mnie, w tak małym geście
cholernie mnie zaskoczyłeś. Nikt nigdy nie wykonał wobec mnie takiego gestu jak
ty.
- Nie gadaj! Zaczynam naprawdę tracić wiarę w to społeczeństwo –
odgarnął ręką swoje włosy, widać, że to co powiedziałam wyraźnie go zmartwiło.
- Dobra uśmiechnij się, bo wyglądasz okropnie z takim grymasem na
twarzy – zażartowałam i wyciągnęłam ku niemu swoją dłoń, żeby poprawić mu
humor.
- Ja wyglądam okropnie? Ja? Ja zawsze wyglądam perfekcyjnie! –
powiedział i zaczął się śmiać, wziął moją dłoń i pociągnął w swoją stronę w
kierunku restauracji.
- Haha, no ja bym tak nie powiedziała. Masz bardzo wysoką samoocenę
kolego!
- Uuu, kolego? Czuję się wręcz zaszczycony tym zwrotem.
- Haha, Harry, weź już przestań.
- Nie no naprawdę koleżanko, miło mi to usłyszeć – spojrzał na mnie i
uśmiechnął się, widać, że w tym momencie już nie żartował i naprawdę takie małe
słowo go ucieszyło.
- Dobra już nie szczerz tej swojej twarzy.
- Ej, no! Haha. Ej ale weźmy się już uspokójmy, bo wchodzimy, a głupio
by było, jakby cała obsługa restauracji uznała nas za osoby chore psychicznie –
bardzo starał się mówić poważnym tonem, jednak nie udało mu się i kończąc swoją
wypowiedź wybuchł śmiechem a ja wraz z nim. Musieliśmy poczekać chwilę przed
wejściem zanim się uspokoiliśmy i byliśmy w stanie wejść do środka. Harry
otworzył drzwi przede mną i przepuścił mnie w nich. Widać było wyraźnie, że był
to dla niego naturalny gest i nawet nie zastanawiał się wykonując go, gdy sobie
to uświadomiłam polubiłam go bardziej. Kiedy tylko przekroczyliśmy próg, od
razu w naszym kierunku ruszył jeden z pracowników, przywitał się i poprosił,
żebyśmy za nim poszli. Domyśliłam się,
że Harry wcześniej już zaplanował przyjście tutaj i teraz zmierzaliśmy w
stronę zarezerwowanego stolika. Był on położony na samym tyle restauracji i
zacisznym i uroczym miejscu. Było tak duże okno, przez które można było obserwować
piękne widoki, pierwszy raz tutaj byłam, nie wiedziałam wcześniej o istnieniu
tego miejsca, ale nic dziwnego, poruszałam się tylko po centrum Londynu i obce
mi były jego obrzeża. Kiedy skończyłam napawać widokami sięgnęłam po kartę dań,
która na mnie czekała. Nie byłam głodna, w sumie bardzo rzadko jestem głodna,
jem mało, ale mam swoje różne słabości, które mogę jeść tonami. Było tak gorąco
na dworze, więc wzięłam sobie największy puchar lodów, aby trochę się
ochłodzić. Gdy kelner przyszedł odebrać zamówienie, Harry był zdziwiony moim
zamówieniem, ale to przemilczał.
Kiedy zjedliśmy już wszystko, siedzieliśmy nadal, Harry wyglądał na
zamyślonego i zdawał się całkowicie ignorować moje towarzystwo. Postanowiłam
przerwać już trochę irytującą mnie ciszę:
- Harry tu ziemia.
- Co, co się stało? - oderwał
się ze swoich rozmyślań i spojrzał na mnie zaniepokojony.
- Robi się już późno, na co właściwie jeszcze czekamy? Przecież
zjedliśmy, chyba nic więcej nie zostało nam tutaj do zrobienia.
- Widzisz, bo właściwie to my czekamy na kogoś – powiedział lekko
zażenowany.
- Na kogo niby my czekamy? Co ty kombinujesz? – ostatnie słowa
wypowiedziałam poniesionym głosem, ponieważ całkowicie się tego nie spodziewałam.
- Spokojnie, nie masz się czego bać, naprawdę.
- Dziwne, ale jakoś nie jestem w stanie ci uwierzyć.
- Naprawdę nie masz się czego obawiać, o właśnie o wilku mowa. – na te
słowa obróciłam głowę ciekawa i trochę przerażona widokiem osoby, którą mogłam
dostrzec, jednak zgodnie z zapewnieniami Harr’ego nie miałam kogo i czego się
obawiać. Był to jeden z członków One Direction, nie wiedziałam dokładnie jak
się nazywa, jednak rozpoznałam go po wyglądzie. Chłopak podszedł do nas, nie
zauważając mnie. Harry ze znaną mi już kulturą powiedział:
- Przepraszam, ale chyba nie zauważyłeś mojej towarzyszki, poznaj
Nicolle.
- O, przepraszam, ale jakoś cię nie zauważyłem, jestem…
- Louis? – przerwałam mu w środku zdania, ponieważ byłam pewna, że
jego imię zaczyna się na literę L, jednak nie byłam do końca pewna czy w
zespole jest tylko jedno imię zaczynające się właśnie od tej litery.
- Nie, ale byłaś blisko, mam na imię Liam – powiedział z rozbawieniem
w głosie, że starałaś się zgadnąć jak ma na imię.
- No prawie zgadłam, nie będąc waszą fanką to i tak dobrze mi poszło –
powiedziałam śmiejąc się – ale Harry nie rozumiem co Liam tu robi – byłam
trochę zdziwiona.
- No właśnie Harry, po co mnie tutaj zaciągnąłeś? Mówiłeś, że to
będzie tylko taki przyjacielski wypad – było widać, że chłopak jest zmieszany
tą całą sytuacją tak jak ja.
- Hmm, nie wiem jak mam wam to powiedzieć, ale tutaj macie klucze do
hotelu, no i wiecie co tam macie robić – wyjaśnił Harry.
- Nie no chyba sobie jaja robisz chłopie! Że niby ona jest
prostytutką? – zapytał wzburzony Liam, na co Harry tylko pokiwał głową – Nie!
Nie prześpię się z tą biedną dziewczyną! Jak mogłeś ją tak wykorzystać? Gdzie
twoje zasady moralne? Styles co się z tobą dzieje? – widać było jak na gołej
dłoni, że Liam był ogromnie zbulwersowany całą tą zaistniałą sytuacją tak samo
jak ja, tylko byłam w takim szoku, że nie byłam w stanie wydusić z siebie ani
słowa. Wstałam z zaczęłam kierować się w stronę wyjścia, gdy wychodziłam
słyszałam za sobą podniesione głosy dwóch osób.
- Ale Liam, ja chciałem dla ciebie tylko jakiegoś pocieszenia. Nie
mogę patrzeć na to jak się zadręczasz.
- Harry proszę zrozum, przesadziłeś w tym momencie. To nie jest sposób na pocieszenie. Tak po za tym
gdzie jest Nicolle? – zaczął rozglądać się po pomieszczeniu i ku mojemu
nieszczęściu zauważył mnie i ruszył w moim kierunku.
- Nicoll poczekaj! – krzyknął Liam. Z grzeczności przystanęłam, ale
nie odwróciłam się w jego stronę, nie miałam ochoty patrzeć na niego. Na żadnego z nich, dawno czułam się tak upokorzona przez kogoś. Dobiegł do
mnie po chwili i zaczął przepraszać – Nicolle przepraszam, ja nie wiedziałam,
że on to wszystko zaplanował, naprawdę, przepraszam, ja nie wiedziałam, ja nie
chciałem – słychać było w jego głosie skruchę i głęboki żal.
- Wiem, naprawdę, wiem. Tylko, że chyba Harry nie do końca wie w
jakiej postawił mnie sytuacji. Otóż prawda jest taka, że pracuję tylko i
wyłącznie w klubie ze striptizem i nie sypiam z nikim za pieniądze! W życiu bym
się z tobą nie przespała, bo ty, ty masz dziewczynę. Jeju, nie jestem aż taka
okrutna, Boże co ja co takiego zrobiłam? – powiedziałam już lekko krzycząc a w moich oczach zaczęły się kumulować zły,
ponieważ naprawdę nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.
- Spokojnie, uspokój się, a na pewno nie płacz, przepraszam cię i sądzę, że Harry też żałuje tego co zrobił. Chodź może na spacer to ci wszystko wyjaśnię, dobrze? – powiedział uspakajającym głosem Liam, nie wiem co on miał w sobie, ale po sposobie mówienia jakoś mnie do siebie i swoich dobrych intencji przekonał.
- Spokojnie, uspokój się, a na pewno nie płacz, przepraszam cię i sądzę, że Harry też żałuje tego co zrobił. Chodź może na spacer to ci wszystko wyjaśnię, dobrze? – powiedział uspakajającym głosem Liam, nie wiem co on miał w sobie, ale po sposobie mówienia jakoś mnie do siebie i swoich dobrych intencji przekonał.
- Dobrze chodźmy, ale mam nadzieję, że masz naprawdę jakieś dobre wytłumaczenie
– uśmiechnęłam się wycierając kilka łez, które zdążyły mi spłynąć po policzkach i poszyliśmy zostawiając Harr’ego samego ze swoimi myślami.
Uwielbiam too ♥
OdpowiedzUsuńŚwietne, genialne, etc jak zwykle ♥ Lubię jak piszesz takie dłuższe rozdziały :3
OdpowiedzUsuń/@AnnYurisistable
Jejciu O.o Nigdy bym nie pomyślała, że tak potoczą się sprawy :oo Ale fajnie, to zrobiłaś! <3
OdpowiedzUsuńuwielbiam to opowiadanie!
Twoja ukochana Kinga XD <3
zacznijmy od tego, że moje wyobrażenia co do toku akcji opowiadania całkiem się zmieniło, myślałam że wyszystko potoczy się inaczej, to jest wielki plus! dlatego że bardzo lubie gdy coś się dzieje bez zapowiedzi (: piszesz świetnie nie mam żadnych zarzutów, opowiadanie jest cudowne. oby tak dalej! do następnego <3 ~ @ahmyLarreh
OdpowiedzUsuńKocham to opowiadanie<3
OdpowiedzUsuńwiesz jak bardzo się ciesze że wreszcie pojawił się nowy rozdział ?<3 jest świetny i tak jak już mówiłam dobrze piszesz,co prawda mam zastrzeżenia do tego szablonu (wiesz czemu,haha:D) ale wszystko jest świetnie,w dodatku wybrałas jedno z moim ulubionych zdjęć Liama,nie moge doczekac się kolejnego rozdziału,życze weny :) ness_69x
OdpowiedzUsuńLiam?! tego się nie spodziewałam xD, czekam na następny <3333!
OdpowiedzUsuńBoże po prostu cudowny *,* Jestem mega ciekawa, co będzie dalej, czekam :3 Zapraszam do siebie klaudiatomlinsonlovesonedirection.blogspot.com @take_you_there
OdpowiedzUsuńTo jest świetne *.*
OdpowiedzUsuń@trolololo__69
świetnie piszesz, już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!♥
OdpowiedzUsuńDobre dobre, pisz szybciej następny /@luvvmyselena
OdpowiedzUsuńPiszesz niesamowicie. Wciąga. Czekam na następne ! ♥
OdpowiedzUsuńOk, przeczytałam od początku i jestem pod wrażeniem. Piszesz tak, że człowiek kończąc kolejny rozdział już czeka na następny. Bardzo wciągające. I bardzo zaskoczyłaś mnie tym Liamem! Tego się nie spodziewałam! Chyba się domyślam, co to za wytłumaczenie. Co tu więcej.. czekam na nn! Ze zwiastuna wynika, że pojawi się też wątek Nialla, co bardzo mnie ciekawi ;) Pisz dalej, weny życzę :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że troche mnie zaskoczył ten obrót sprawy. hehe. Ale wcale nie jest źle! Nie! Jest świetnie!
OdpowiedzUsuń*.* boskie. tak bardzo nakręca wyobraźnie i nagle BAM nieoczekiwany zwrot akcji w przeciwnym kierunku. Dawaj następny nn ♥
OdpowiedzUsuńBOŻE *.*
OdpowiedzUsuńświetny rozdział ;D
myślałam że ona będzie coś z Harrym kręcić a tu nagle Liam :D
zajebiste xx
+ jedno z moich ulubionych opowiadań ♥♥
|czekam na następny rozdział| ;3
//@iamcrazybitches
zachowanie Harry'ego mnie dobiło, jak on mógł coś takiego zrobić ?! Haha, ale szczerze mówiąc na początku myślałam, że on chce przedstawić Nicolle jakąś dziewczynę, a nie LIAMA ;o
OdpowiedzUsuń/ @jbiebzrauhl ♥
Czekam na więcej! zgrabnie piszesz, akcja mega ciekawie się rozwija !
OdpowiedzUsuńAww, końcówka jest taka słodka hrweukwhweuuihdfsjkh. Czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńŚwietne:* kocham jak piszesz:*
OdpowiedzUsuń